Obawa matactwa jako przesłanka tymczasowego aresztowania

Możliwość zastosowania tymczasowego aresztowania, zarówno na etapie postępowania przygotowawczego jak i sądowego, ograniczona jest koniecznością ziszczenia się określonych warunków, określonych w Kodeksie postępowania karnego. I choć wydawać by się mogło, że tymczasowe aresztowanie winno być środkiem ostatecznym (ultima ratio), to praktyka procesowa pokazuje, że zbyt łatwo organom ściągania przychodzi składanie wniosków o ,,tymczas’’, a sądom ich uwzględnianie. Jedną z najchętniej wykorzystywanych i zarazem najsłabiej uzasadnianych przez organy ścigania przesłanek tymczasowego aresztowania jest tzw. obawa matactwa. Czym owa obawa jest i jakie zachowania mogą świadczyć o jej wystąpieniu?

Środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania to prawdopodobnie największa dolegliwość z jaką może spotkać się oskarżony/podejrzany (dalej: oskarżony) w trakcie procesu karnego. Gdy już raz wobec oskarżonego zostanie zastosowane tymczasowe aresztowanie, to trudno potem mury aresztu śledczego opuścić – w realiach polskiego procesu kolejne ,,przedłużki’’ aresztu to często niestety tylko formalność. Tymczasem, jak wynika z zasady ultima ratio tymczasowego aresztowania (art. 257 § 1 k.p.k.), winno być ono stosowanie wyjątkowo, jedynie gdy inne środki zapobiegawcze okażą się niewystarczające. Z uwagi na powyższe, a także wagę dolegliwości związanych ze stosowaniem tymczasowego aresztowania, każdy wniosek o areszt i każde postanowienie w przedmiocie jego stosowania, powinno być należycie uzasadnione – zaistnienie każdej przesłanki (ogólnej i szczególnej) winno być realne, poparte zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym. Tak rzecz się ma również w odniesieniu do przesłanki obawy matactwa.

Czym jest obawa matactwa?

Obawa matactwa stanowi przesłankę szczególną tymczasowego aresztowania. Została ona wskazana w art. 258 § 1 pkt 2 k.p.k. Zgodnie z tym przepisem, tymczasowe aresztowanie i pozostałe środki zapobiegawcze można stosować, jeżeli zachodzi uzasadniona obawa, że oskarżony będzie nakłaniał do składania fałszywych zeznań lub wyjaśnień albo w inny bezprawny sposób utrudniał postępowanie karne. Innymi słowy, matactwo oznacza bezprawny wpływ na przebieg procesu karnego.

Zaistnienie omawianej przesłanki musi mieć realny charakter, co oznacza że obawa podejmowania przez oskarżonego bezprawnych działań wpływających na przebieg procesu karnego wynikać musi z konkretnych okoliczności sprawy. Wykluczona jest jakakolwiek hipotetyczność takich zachowań. Jak podnosi się w orzecznictwie, obawę taką stanowić muszą fakty oparte na konkretnych dowodach, wskazujące, że podejrzany podejmował próby wywarcia wpływu na świadków, usuwał lub niszczył dowody lub uniemożliwiał ich przeprowadzenie. Musi to być zatem konkretna, a nie abstrakcyjna obawa (post. SN z 11.10.1980 r., II KZ 180/80). Dlatego też nie można domniemywać istnienia tej obawy, np. z faktu grożącej oskarżonemu surowej kary – jak wypowiedział się Sąd Apelacyjny w Katowicach w postanowieniu z 19.08.2019 r. (II AKz 569/09), ,,z samego faktu zagrożenia surową karą, nawet jeśli zarzut dotyczy zbrodni zabójstwa, nie można wysnuwać faktu, że podejrzany będzie nakłaniał inne osoby do składania fałszywych zeznań lub wyjaśnień’’. Za istnieniem obawy matactwa powinno przemawiać przede wszystkim wcześniejsze zachowanie oskarżonego, podjęte w tym celu. Organy procesowe nie mają jednak obowiązku udowodnienia zaistnienia owej obawy – ich zadaniem jest wykazanie prawdopodobieństwa podejmowania przez oskarżonego bezprawnych działań utrudniających postępowanie karne. Niemniej jednak to uprawdopodobnienie winno być oparte o konkretne okoliczności sprawy, nie zaś jedynie o przeczucie prowadzącego postępowanie.

Postępowanie karne może być utrudniane na rozmaite sposoby, w każdym jego stadium, nie tylko przez wpływanie na materiał dowodowy, ale również przez działania noszące znamiona niedozwolonej obstrukcji procesowej. Jako przykład takich działań wskazać można:

  • niszczenie, usuwanie, zacieranie, ukrywanie przez oskarżonego dowodów lub śladów przestępstwa;
  • symulowanie chorób, celowe nieodbieranie wezwań, intencjonalne nieprzebywanie pod adresem zamieszkania;
  • podejmowanie przez oskarżonego prób kontaktu ze świadkiem celem stworzenia alibi;
  • celowe niestawianie się na badania sądowo-psychiatryczne.

Jak widać katalog zachowań, które mogą wskazywać na matactwo ze strony oskarżonego jest szeroki i różnorodny. Należy jednak zwrócić uwagę, że owe zachowania muszą mieć bezprawny charakter. W praktyce nie może być odczytane jako wskazujące na obawę matactwa korzystanie przez oskarżonego z przysługujących mu praw procesowych, jak np. odmowa składania wyjaśnień, czy zmiana ich treści w trakcie procesu. Oskarżonemu przysługuje prawo do obrony, a odmienna interpretacja prowadziłaby do naruszenia tego prawa.

Nakłanianie do składania fałszywych zeznań lub wyjaśnień

Rzecz ma się podobnie w przypadku obawy nakłaniania przez oskarżonego do składania fałszywych zeznań (w przypadku świadków) lub wyjaśnień (w przypadku podejrzanych/oskarżonych). Tutaj również wykluczona jest hipotetyczność, a za zaistnieniem tej obawy muszą przemawiać konkretne okoliczności. Za istnieniem takiej obawy może przemawiać znajomość przez oskarżonego danych świadków (innych oskarżonych) oraz miejsc ich pobytu, postawa samych świadków, którzy wyrażają obawę przed oskarżonym i wnoszą o niepodawanie ich danych osobowych oskarżonemu, postawa oskarżonego nakłaniającego (zwłaszcza przemocą lub groźbą bezprawną) świadka (oskarżonego) do złożenia depozycji o określonej treści lub zmiany treści złożonych depozycji lub ubliżającego świadkom w złożonych wyjaśnieniach (post. SA w Krakowie z 26.4.2018 r., II AKz 198/18). Warto przy tym podkreślić, że sama znajomość oskarżonego i współoskarżonych czy oskarżonego i świadków nie jest wystarczająca do stwierdzenia takiej obawy. Takie znajomości są na porządku dziennym, a samo ich istnienie nie jest wystarczające by stwierdzić, że oskarżony może ich nakłaniać do fałszywych depozycji. Do wykazania tej obawy potrzebna jest jeszcze jakaś inna okoliczność, która mogłaby na to wskazywać, jak np. fakt kierowania w stosunku do świadków gróźb.

Przynależność do grupy przestępczej a obawa matactwa

W praktyce procesowej trochę odmiennie kształtuje się kwestia wystąpienia obawy matactwa w przypadku osoby należącej do zorganizowanej grupy przestępczej. W tym wypadku orzecznictwo jest trochę mniej ,,wyrozumiałe’’ i bardziej podatne na hipotetyczność mataczenia w sprawie przez członka grupy. Judykatura w większości opowiedziała się za stanowiskiem, że za stwierdzeniem uzasadnionej obawy matactwa wystarczająco przemawia przynależność podejrzanego do zorganizowanej grupy przestępczej, ze względu na istniejące z założenia w takiej grupie powiązania, przepływ informacji, jak również istniejącą pomiędzy jej członkami swego rodzaju solidarność (post. SA w Krakowie z 15.9.2017 r., II AKz 353/17; post. SA w Krakowie z 10.7.2014 r., II AKz 265/14). Innymi słowy, sama tylko przynależność do grupy dla organów procesowych jest wystarczającą okolicznością pozwalającą przypuszczać, że tylko z tego tytułu oskarżony może podejmować bezprawne działania zmierzające do utrudnienia procesu karnego. I choć w praktyce organy ścigania rzadko przedstawiają dowody na istnienie obawy matactwa w przypadku ,,zwykłych oskarżonych’’ to w przypadku członków grupy praktyka przedstawiania takich dowodów w rzeczywistości nie istnieje, bowiem istnieje domniemanie, że skoro ktoś jest członkiem grupy, to zachodzi obawa, że będzie ,,mataczył’’. Zdaniem autora jest to pogląd zbyt daleko idący i dalece krzywdzący dla takich oskarżonych. Z punktu widzenia organów ścigania wystarczy bowiem tylko uprawdopodobnić, że dana osoba jest członkiem grupy, a w praktyce niemal pewnie jest to, że na żądanie prokuratora zostanie ona tymczasowo aresztowania.

Podsumowanie

Mechaniczne stosowanie tymczasowego aresztowania, oparte na hipotetycznym występowaniu przesłanek ku temu, a zwłaszcza przesłanki obawy matactwa, jest niedopuszczalne. Zdaniem autora,  niedopuszczalne jest też czynienie ,,pustego’’ domniemania faktycznego podejmowania przez osoby podejrzane o członkostwo w grupie przestępczej bezprawnych działań zmierzających do utrudniania procesu. Taka praktyka jest sprzeczna z charakterem tego środka zapobiegawczego, jako środka ostatecznego oraz ogranicza prawa przysługujące centralnym podmiotom procesu karnego, tj. oskarżonym. Wystąpienie każdej z przesłanek, w tym obawy matactwa, winno być należycie wykazane i uzasadnione.

Opracowano na podstawie:

Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks postępowania karnego (Dz.U. 1997 Nr 89, poz. 555;  t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 534)

D. Drajewicz (red.), Kodeks postępowania karnego. Tom I. Komentarz. Art. 1-424, Warszawa 2020

A. Sakowicz (red.), Kodeks postępowania karnego. Komentarz. Wyd. 9, Warszawa 2020

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.